Schody księdza Twardowskiego

środa, 18 Kwi 2007; SWK PL

Ostatnie lata spędzał w czterech ścianach. Potem przestrzeń życiowa skurczyła mu się do rozmiarów łóżka. Z opowieści przyjaciół i znajomych ks. Jana Twardowskiego układa się nieugładzona historia księdza-poety. W nowym świetle stawia jego ostatnią tajemnicę: przekazanie edytorce Aleksandrze Iwanowskiej wszystkich praw autorskich. Drewniane strome schody pamięta każdy, kto gościł w mieszkaniu zmarłego przeszło rok temu ks. Jana przy warszawskim kościele Sióstr Wizytek. Skrzypiały, gdy na pięterko wdrapywali się goście. I wtedy, gdy ksiądz Jan coraz bardziej nieporadnie, krok po kroku, podpierając się laską, pokonywał stopnie. Jak od lat, codziennie o godzinie 17 chciał stawać przed ołtarzem w ukochanej świątyni. Ale w ostatnich latach życia schody stawały się dla księdza dłuższe, bardziej strome. “Nauczyłem się bać się chodzić” – mówił. Na początku przychodził rehabilitant, później poeta poruszał się tylko na wózku. W końcu leżał. Było widać, że gaśnie.

Trudno określić moment, gdy jego mieszkanie zaczęło się zamieniać w twierdzę, do której dostępu broniła Aleksandra Iwanowska, edytorka księdza, dziś spadkobierczyni praw autorskich do twórczości poetyckiej. W jej imieniu coraz częściej zaczęła odwiedzać księdza w mieszkaniu przy kościele Wizytek jego znajoma z dawnych lat Anna Hozakowska. Obydwie zaczęły stopniowo ograniczać kontakty Jana Twardowskiego z innymi osobami. Marta Dutkiewicz-Schmidt, zaprzyjaźniona z księdzem od 1976 r., kwituje krótko: – Zaufał niewłaściwym osobom. Czytaj dalszy ciąg…

Źródło: Rzeczpospolita.pl

List do Redakcji “Rzeczpospolita”

W nawiązaniu do artykułu “Schody księdza Twardowskiego” (“Rz” 14 – 15.04.2007), pragnę wyjaśnić jeden z wątków. Dotyczy okoliczności podyktowania przez księdza Twardowskiego ostatniego wiersza. Byłam w tych dramatycznych godzinach. Do szpitala przyjechałam po 5 rano, wezwana przez brata Mariana Grobelnego. Ksiądz dyktował nam wiersz i prosił, żebym zapisywała jego słowa. Odpowiedziałam, że będę słuchała, a wszystko zapisuje brat Marian. Byliśmy świadkami męki twórczej poety. Ksiądz mimo cierpienia dobierał starannie słowa przez parę godzin. Zastanawiał się, czy lepiej brzmi “Zamiast śmierci drogi panie”, czy “dobry panie”. Pytał, czy “pod Twe stopy jak różaniec czy jak powstanie?”. Był bardzo przejęty. Pytał mnie: czy czujesz, że to naprawdę mój wiersz? Że jest tu mój dowcip? Jemu zależało, żebyśmy to zrozumieli. Moja przyjaciółka przyjechała do szpitala o 8.00, ksiądz jeszcze kończył, potem napisał cały wiersz swoją ręką. Brat Marian go przepisał i dał pani doktor, która miała nocny dyżur. Barbara Wyszkowska

Grafika: okładka ksiązki Wydawnictwa Literackiego: Jan Twardowski, Autobiografia. Myśli nie tylko o sobie. Tom 1 1915-1959




PATRONI MEDIALNI XXIII Targów Wydawców Katolickich w Warszawie
Polskie Radio TVP NARODOWE CENTRUM KULTURY INSTYTUT KSIĄŻKI GOŚĆ NIEDZIELNY DEON NIEDZIELA IDZIEMY DO RZECZY PRZEWODNIK KATOLICKI KAI GŁOS OJCA PIO POSŁANIEC CHARAKTERYN FRONDAN Miłujcie sięN AGAPEN AEROPAG21 GŁOS POKOJU PROMYCZEK Egzorcysta FAMILIA GLORIA24 WIARA.PL Wydawnictwo SERAFIN ŚWIĘTY WOJCIECH WYDAWNICTWO TEOLOGIA POLITYCZNA wSIECI wPolityce.pl wSieci Historii FRATRIA BIBLIOTEKA ANALIZ PODLASIE24.PL Radio Watykańskie Magazyn Literacki KSIAZKI NOTES Wydawniczy RYNEK KSIĄŻKI WIADOMOŚCI KSIĘGARSKIE WYDAWCA STACJA7 WIRTUALNY WYDAWCA      
PARTNERZY XXIII Targów Wydawców Katolickich w Warszawie
  ZTM WARSZAWA TRAMWAJE WARSZAWSKIE MIEJSKIE ZAKŁADY AUTOBUSOWE METRO WARSZAWSKIE www.urbaninfo.tv TO TU Radio Warszawa KATOLICKIE RADIO PODLASIE Radio Niepokalanów Radio GŁOS Radio EMAUS Caritas Polska CMJP2 Ola i Jaś Dominik Międzynarodowy Festiwal Filmów Niepokalanów SACROEXPO TOYOTA Marki DROGA Cuda i Łaski Boże Źródło Nasza Arka Wychowawca STOWARZYSZENIE POLSKICH MEDIÓW KONSORCJUM IZB i ORGANIZACJI GOSPODARCZYCH TTG POLSKA IZBA HOTELARSTWA WARSZAWSKA IZBA GOSPODARCZA
     
SPONSORZY XXIII Targów Wydawców Katolickich
  Drukarnia im. Adama Półtawskiego N ARCTIC PAPER N Wydawnictwo JEDNOŚĆ N Drukarnia DRUK-INTRO
SWK.pl powered by WordPress - Unnamed